,,Jak dzieci uczą się czynności samoobsługowych? "

Warunkiem usamodzielnienia się dziecka jest jego zaradność, a więc umiejętność wykonywania pewnych czynności – głównie samoobsługowych – bez pomocy dorosłych. Jest to wynik rozwijającego się własnego „Ja", szczególnie w zakresie samokontroli i rosnącej sprawności dziecka.

Tuż przed ukończeniem drugiego roku życia dziecko potrafi trzymać jedną ręką małą filiżankę i z niej pić. Lepiej radzi sobie, jedząc łyżką, chociaż trzyma ją chwytem nakładkowym.

Dwulatek lubi pomagać dorosłym w pracy domowej: dużo przy tym mówi, wszystkiego dotyka, zagląda w każdy kąt i bez przerwy pyta. Dziecko stara się być usłużne i chętnie wykonuje polecenia dorosłych, cieszy je też każda pochwała.

Dziecko mające dwa i pół roku umie przynieść z kuchni szklankę z wodą napełnioną do 3/4 wysokości naczynia bez rozlania. Potrafi samodzielnie włożyć majtki i spodenki, a także skarpety i buciki. Nie radzi sobie jeszcze ze sznurowadłami i klamerkami. Próbuje rozpiąć guziki przy bluzce, rozciąga zapięcie i z wysiłkiem wypycha palcami guziki z dziurek.

Trzylatek myje twarz i ręce bez zamoczenia sobie ubrania i wyciera je ręcznikiem. Potrafi także samodzielnie jeść, a w sytuacjach zabawowych doskonali te umiejętności, z zapałem karmiąc, kąpiąc i czesząc lalki.

Młodsze i starsze przedszkolaki to dzieci usłużne wobec siebie i dorosłych. Pomaganie kolegom i dorosłym sprawia im wyraźną przyjemność. Starają się wyręczać wszystkich w prostych czynnościach, a także z chęcią podają różne przedmioty.

Z ustaleń tych wynika, że trzylatek sporo już potrafi, a czwarty rok życia jest okresem dalszego doskonalenia się umiejętności samoobsługowych. Gdy starszy przedszkolak ma kłopoty z czynnościami samoobsługowymi, należy krytycznie przyjrzeć się temu problemowi. Wiele zależy od tego, na ile dorośli w domu pozwalają dziecku samodzielnie, choć niezdarnie, wykonywać te czynności. Znaczące jest także, to, czy dziecko jest zachęcane do radzenia sobie w sytuacjach życiowych i czy dorośli okazują radość, gdy upora się ono z wykonywaniem czynności.

Starsze przedszkolaki reprezentują już taki poziom rozwoju samokontroli, że można i trzeba kształtować poczucie odpowiedzialności za to, co czynią. Dzieci mają respektować zasady właściwego, poprawnego i dobrego zachowania się w domu, w przedszkolu, w szkole, a także na ulicy i w miejscu publicznym. Trzeba to rodzicom uświadomić, wyjaśnić, ponieważ bez ich pomocy nie uzyska się w tym zakresie dobrych wyników wychowawczych.
Skuteczne jest też rozwijanie u dzieci skłonności do doprowadzania do końca wykonywanych czynności. Chodzi o to, aby starszy przedszkolak umiał czerpać radość z faktu, że udało mu się zadanie doprowadzić do końca. Jest to wyższy poziom samokontroli, trudny do osiągnięcia przez dziecko. Dlatego należy dzieciom w tym pomóc poprzez:

  • bycie przy dziecku i podtrzymywanie go w osiąganiu celu: motywowanie, zachęcanie, przypominanie i podpowiadanie czynności, które ma ono kolejno wykonywać,
  • okazywanie radości, gdy dziecko już osiągnie cel, gdyż w ten sposób uczy się ono odczuwać radość i przyjemność z doprowadzenia pracy do końca,
  • bycie cierpliwym i systematycznym, bo dziecko musi wiele razy wykonać jedną czynność, aby ją opanować, a następnie ćwiczyć, aby przekształciła się ona w nawyk.

Nawyki należy dosłownie „wdrukować" w dziecięcy umysł. Najpierw trzeba ukształtować daną czynność, a potem doprowadzić do odruchowego zachowania. Jeżeli to się uda, łatwiej i przyjemniej dziecku będzie żyć z dorosłym, gdyż będzie ono postrzegane jako sympatyczne, dobrze ułożone i mądre. Dzięki temu uniknie się też wielu sytuacji konfliktowych, a także niepotrzebnych napięć. Dziecko zaś będzie częściej nagradzane niż karane.

Dorośli mają niedobry zwyczaj przerywania dziecięcych zabaw, gdy chcą skłonić dziecko do jedzenia, pójścia na spacer, itp. Często nie zwracają uwagi na dziecięce protesty. Robi się wtedy nieprzyjemnie, a przecież dziecko chce dobrze: dąży do zakończenia swoich zajęć. Przecież tego właśnie uczył dorosły w innych sytuacjach. Zdecydowanie będzie lepiej, jeżeli dorosły, także nauczycielka zapowie konieczność kończenia zabawy: "Za pięć minut kończymy zabawę, bo będzie obiad, a przecież musimy jeszcze umyć ręce".

Takie postępowanie wynika ze zwykłego poszanowania czynności wykonywanych przez dziecko i pozwoli uniknąć wielu napięć. Na kształtowanie czynności samoobsługowych trzeba spojrzeć szerzej: ucząc jednego, nie można niszczyć czegoś innego. Potrzebny jest mądry wybór, co jest ważne, a z czego można tu i teraz zrezygnować.

Odwiedza nas: 1 gość
Projekt - Papierolot.com
Przedszkole nr 1 "Czarodziejska Kraina"
ul. Kościuszki 6 74-400 Dębno
tel. 095 760 2332
© 2006 - 2017